„Światowa akademia gwałtu” w sieci: śledztwo ujawnia skalę mrożącego krew w żyłach zjawiska
Niedawne śledztwo amerykańskiej stacji CNN, opisane m.in. przez 20 Minutes, ujawniło wyjątkowo niepokojącą rzeczywistość: istnienie prawdziwych społeczności internetowych zorganizowanych wokół odurzania kobiet pigułką gwałtu i ich gwałcenia.
Przez kilka miesięcy dziennikarze infiltrowali platformy i kanały dyskusyjne, na których tysiące mężczyzn swobodnie wymienia się poradami, filmami i technikami służącymi odurzaniu partnerek w celu ich wykorzystania seksualnego.
Zorganizowany i globalny system
W centrum śledztwa znajdują się serwis pornograficzny i grupy na Telegramie, które okazują się filarami uporządkowanej sieci. Te przestrzenie cyfrowe gromadzą użytkowników z całego świata i masowo rozpowszechniają treści zwane „sleep porn”, czyli filmy przedstawiające gwałcone kobiety, które są nieprzytomne lub śpią.
Liczby przyprawiają o zawrót głowy:
- dziesiątki tysięcy zarejestrowanych filmów
- miliony wyświetleń miesięcznie
- i ogromna międzynarodowa widownia
Poza samym oglądaniem te społeczności działają jak prawdziwe przestrzenie nauki. Członkowie dzielą się tam dokładnymi metodami, posuwając się nawet do polecania substancji i dawek służących obezwładnieniu ofiar.
Dynamika grupy, która banalizuje przemoc
Śledztwo zwraca też uwagę na szczególnie niepokojące zjawisko: efekt grupy.
W tych przestrzeniach sprawcy wzajemnie się umacniają, tworząc rodzaj „normalizacji” przemocy. Ta zbiorowa dynamika przyczynia się do zmniejszenia poczucia winy i zachęca do przejścia do czynów.
Niektóre analizy mówią wręcz o logice „wspólnoty” lub „braterstwa”, w której jednostki dzielą się przestępczymi czynami, nagradzają je i na nich zarabiają.
Świadomość problemu i reakcje we Francji
Po tych rewelacjach kilka francuskich organizacji zdecydowało się skierować sprawę do sądu. Nie mówią one o odosobnionych przypadkach, lecz o przestępstwach zorganizowanych na dużą skalę, ułatwionych przez technologie cyfrowe.
Domagają się w szczególności:
- wszczęcia postępowań sądowych
- zablokowania zaangażowanych platform
- wzmocnienia regulacji treści w internecie
Zdaniem tych organizacji jest wysoce prawdopodobne, że francuscy użytkownicy uczestniczą w tych sieciach, a ofiary znajdują się również we Francji.
Zjawisko ukazujące poważny problem społeczny
Sprawa ta przypomina inne nagłośnione przypadki i uwypukla szerszą rzeczywistość: odurzanie pigułką gwałtu jest nadal w dużej mierze niedoszacowane, a opieka nad ofiarami niewystarczająca.
Rodzi ona też fundamentalne pytanie o odpowiedzialność platform cyfrowych, które stały się narzędziami rozpowszechniania i organizowania przemocy seksualnej.
W obliczu tego liczni eksperci wzywają do skoordynowanej reakcji wymiaru sprawiedliwości, ochrony zdrowia i regulacji świata cyfrowego.
Działajmy wobec odurzania pigułką gwałtu
To zjawisko nie jest nieuniknione.
Już zaczęliśmy działać przeciwko odurzaniu pigułką gwałtu, opracowując rozwiązania profilaktyczne i ochronne dostępne dla jak największej liczby osób.
Jeśli chcesz zapoznać się z artykułem, który ujawnił te fakty:
https://www.20minutes.fr/societe/4219895-20260423-enquete-cnn-devoile-academie-mondiale-viol-femmes-soumises-chimiquement
https://www.20minutes.fr/societe/4220809-20260428-academie-mondiale-viol-deux-associations-saisissent-justice-francaise



